Tani nocleg „na doby" to wygoda — ale i odpowiedzialność za bezpieczeństwo gości. Przepisy właśnie ją doprecyzowują.

Czujka dymu obowiązkowa

Jak podaje Rzeczpospolita, lokale wynajmowane krótkoterminowo muszą być wyposażone w czujkę dymu. Jak dodaje Gazeta Prawna, obowiązek wchodzi w życie z końcem czerwca 2026 roku i obejmuje wynajem „na doby" niezależnie od kanału — także oferty z platform takich jak Airbnb czy Booking oraz wynajem prywatny. To proste i tanie urządzenie (koszt rzędu kilkudziesięciu złotych), które potrafi uratować życie, ostrzegając przed pożarem.

Gdzie także czujnik czadu

W lokalach, w których działają urządzenia spalające paliwo — piecyki czy podgrzewacze gazowe, kominki — wymagany jest dodatkowo czujnik tlenku węgla (czadu). To odpowiedź na realne zagrożenie: czad jest bezwonny i co roku zbiera w Polsce ofiary. Wyjątki dotyczą obiektów już wyposażonych w profesjonalne systemy sygnalizacji pożarowej lub gaszenia.

Kary i ubezpieczenie

Za brak wymaganych zabezpieczeń grożą kary finansowe — w zależności od trybu mogą sięgnąć kilkudziesięciu tysięcy złotych. Co równie istotne, brak czujki może mieć konsekwencje ubezpieczeniowe: w razie pożaru czy zatrucia czadem ubezpieczyciel może kwestionować wypłatę odszkodowania, traktując zaniedbanie jako rażące. Dla wynajmujących to argument, by nie zwlekać z montażem.

Szerszy porządek na rynku

Obowiązek czujek to fragment większej reformy najmu krótkoterminowego, która ma uporządkować ten dynamicznie rosnący rynek — m.in. poprzez ewidencję obiektów i wymogi bezpieczeństwa. Część rozwiązań wynika z dostosowania do regulacji unijnych dotyczących usług najmu krótkoterminowego. (Dokładny zakres i terminy poszczególnych elementów reformy mogą się różnić — warto śledzić oficjalne komunikaty.)

Co zrobić teraz

Dla wynajmujących wniosek jest prosty: sprawdzić, czy w lokalu jest sprawna czujka dymu (a tam, gdzie trzeba — także czujnik czadu), i uzupełnić braki. To kilkadziesiąt złotych i kilkanaście minut montażu, a stawką jest bezpieczeństwo gości oraz uniknięcie kar i problemów z ubezpieczeniem. Dla podróżnych to z kolei sygnał, by przy wyborze noclegu zwracać uwagę na podstawowe zabezpieczenia.