Europa wchodzi w drugą połowę roku z niepokojąco niskim poziomem zapasów gazu. Czasu na ich uzupełnienie przed zimą jest coraz mniej.
Magazyny w połowie puste
Jak podaje Rzeczpospolita, unijne magazyny gazu są obecnie napełnione w okolicach połowy pojemności — to wyraźnie mniej niż w analogicznym okresie poprzednich lat i jeden z niższych poziomów od czasu kryzysu energetycznego z lat 2021–2022. Tymczasem przepisy UE zakładają, że przed sezonem grzewczym magazyny powinny być wypełnione w wysokim stopniu (cele rzędu 80–90 proc.). Przy obecnym tempie ich osiągnięcie staje się wyzwaniem — jak podaje Money.pl, analitycy ostrzegają, że zapasy mogą nie dobić do normy.
Polska na tle UE
Polska wypada lepiej niż unijna średnia — krajowe magazyny są napełnione w wyższym stopniu (według doniesień rzędu 70 proc.). To korzystniejsza pozycja niż w wielu krajach UE, m.in. dzięki dywersyfikacji dostaw (gaz z kierunku norweskiego przez gazociąg Baltic Pipe oraz import LNG). Sama pojemność magazynów pokrywa jednak tylko część zimowego zapotrzebowania, więc i u nas kluczowe pozostają bieżące dostawy.
Co utrudnia napełnianie
Na powolne uzupełnianie zapasów składa się kilka czynników: wysokie i zmienne ceny, konkurencja o ładunki LNG ze strony Azji oraz napięcia geopolityczne wpływające na rynek. W tle jest też zapowiadane wygaszanie importu rosyjskiego gazu do UE w kolejnych latach, co zmniejsza pulę dostępnego surowca. Efekt widać już w cenach hurtowych — notowania gazu w Europie są wyższe niż rok temu.
Co to oznacza dla rachunków
Wyższe ceny hurtowe i ryzyko niedoboru przed zimą mogą przełożyć się na rachunki firm i gospodarstw domowych — także w Polsce, choć dzięki lepiej napełnionym magazynom i zdywersyfikowanym dostawom ryzyko niedoboru jest u nas mniejsze niż w niektórych krajach Zachodu. Wiele zależy od pogody: łagodna zima zmniejszy presję, sroga — nasili ją. Najbliższe miesiące pokażą, czy Europie uda się odbudować zapasy do bezpiecznego poziomu. (Dokładne odczyty napełnienia i prognozy warto śledzić w danych GIE/AGSI, bo zmieniają się z tygodnia na tydzień.)



