Dbanie o wygląd to nic nowego. Ale w wydaniu internetowych społeczności potrafi przerodzić się w obsesję — i tak właśnie bywa z looksmaxxingiem.

Czym jest looksmaxxing

Looksmaxxing to internetowe zjawisko polegające na maksymalizowaniu własnej atrakcyjności fizycznej. Jak opisuje TVN24, trend wyrósł w dużej mierze ze społeczności tzw. inceli — mężczyzn przekonanych o własnej nieatrakcyjności — i z czasem rozlał się na szerszy internet, zwłaszcza TikToka. U jego podstaw leży założenie, że wygląd to rodzaj kapitału, który otwiera drzwi w życiu zawodowym, towarzyskim i uczuciowym.

Od „softmaxxingu” po praktyki groźne dla zdrowia

Zwolennicy dzielą trend na łagodniejszy „softmaxxing" i radykalny „hardmaxxing". Pierwszy to metody dostępne dla każdego: dieta bogata w białko, regularny trening, pielęgnacja skóry, dbałość o postawę czy „mewing" — technika układania języka, która rzekomo wyostrza linię żuchwy. Hardmaxxing oznacza już ingerencje medyczne: zabiegi chirurgiczne, wypełniacze, implanty.

Najbardziej niepokoją praktyki skrajne, jak tzw. bone smashing — celowe uderzanie się w kości twarzy w nadziei na zmianę rysów. To pseudonaukowe i niebezpieczne; specjaliści jednoznacznie przed nim przestrzegają.

„Nie chodzi tylko o kobiety”

Choć trend narodził się wokół tematu atrakcyjności w relacjach romantycznych, jego uczestnicy traktują pracę nad ciałem szerzej — jako inwestycję w status i pewność siebie. To dlatego eksperci podkreślają, że looksmaxxingu nie da się sprowadzić wyłącznie do chęci przypodobania się płci przeciwnej.

Sygnał ostrzegawczy, nie tylko moda

Psycholodzy patrzą na zjawisko z rosnącym niepokojem. Jak zwraca uwagę PBS NewsHour, część zachowań związanych z looksmaxxingiem przypomina objawy zaburzeń odżywiania i dysmorfofobii (zaburzenia postrzegania własnego ciała). Problem w tym, że gdy traktuje się je jako „modę", a nie sygnał kłopotów, młodym mężczyznom trudniej trafić po pomoc.

Specjaliści przypominają, że zaburzenia obrazu ciała coraz częściej dotykają chłopców i mężczyzn, a nie tylko — jak utarło się sądzić — dziewcząt. Poradniki obiecujące „idealny" wygląd potrafią napędzać błędne koło: zamiast zadowolenia przynoszą kolejne powody do niezadowolenia z siebie. Dlatego — jak podkreślają eksperci — wokół looksmaxxingu warto rozmawiać nie w kategoriach trendu, lecz zdrowia psychicznego.