Dla lekarza prowadzącego praktykę na kontrakcie wybór formy opodatkowania potrafi przesądzić o kilku, a nawet kilkunastu tysiącach złotych rocznie. Coraz większą popularnością cieszy się wśród medyków ryczałt od przychodów ewidencjonowanych ze stawką 14 procent — niższą niż popularny podatek liniowy. Korzyść bywa realna, ale skorzystanie z tej opcji wymaga spełnienia kilku warunków.

Skąd się wzięła stawka 14 procent

Preferencyjna stawka dla zawodów medycznych weszła do polskiego prawa wraz z reformą podatkową z 2022 roku. Obejmuje przychody z usług w zakresie ochrony zdrowia — sklasyfikowanych w dziale 86 Polskiej Klasyfikacji Wyrobów i Usług, czyli m.in. praktyki lekarskiej ogólnej i specjalistycznej, stomatologii czy usług szpitalnych, co przypomina serwis PITax.pl.

Istotne zastrzeżenie: ryczałt nalicza się od całego przychodu, bez możliwości odliczenia kosztów jego uzyskania. To oznacza, że rozwiązanie opłaca się przede wszystkim tym lekarzom, którzy ponoszą niewielkie koszty prowadzenia działalności — a tak jest najczęściej w modelu kontraktowym, gdzie sprzęt i zaplecze zapewnia placówka.

Ile można zyskać wobec podatku liniowego

Porównanie z 19-procentowym podatkiem liniowym wypada na korzyść ryczałtu zwłaszcza przy wyższych przychodach i niskich kosztach. Przy przychodzie rzędu 10 tys. zł miesięcznie różnica w samym podatku to ok. 500 zł na korzyść ryczałtu, czyli mniej więcej 6 tys. zł w skali roku. Im wyższe przychody, tym różnica większa.

Trzeba jednak pamiętać o drugiej stronie równania. Ryczałtowiec nie korzysta z kwoty wolnej od podatku, nie odlicza kosztów i traci dostęp do większości ulg. Lekarz z dużymi wydatkami — na wynajem gabinetu, sprzęt czy personel — powinien więc dokładnie przeliczyć oba warianty, zanim zdecyduje.

Warunek podstawowy: limit przychodów

Ryczałt jest dostępny tylko dla podatników, których przychody z działalności w poprzednim roku nie przekroczyły równowartości 2 mln euro. To próg rzędu kilku milionów złotych, którego zdecydowana większość lekarzy prowadzących indywidualną praktykę po prostu nie osiąga. Przekroczenie limitu oznacza utratę prawa do tej formy rozliczenia w kolejnym roku.

Pułapka: usługi dla byłego pracodawcy

Największą trudnością bywa zakaz rozliczania ryczałtem usług świadczonych na rzecz obecnego lub byłego pracodawcy, jeśli pokrywają się one z zakresem obowiązków wykonywanych wcześniej na etacie. Jak wyjaśnia Gazeta Lekarska, problem dotyka zwłaszcza lekarzy, którzy po zakończeniu rezydentury zostają w tej samej placówce — już jako samodzielni specjaliści.

Tu jednak organy podatkowe przyjmują w ostatnich latach dość przychylne podejście. Jak opisuje Prawo.pl, jeśli zakres samodzielności i odpowiedzialności po specjalizacji istotnie różni się od pracy wykonywanej wcześniej pod nadzorem, fiskus uznaje, że są to inne usługi — a ryczałt jest dopuszczalny. Eksperci radzą jednak, by w razie wątpliwości wystąpić o indywidualną interpretację podatkową, która chroni przed późniejszym zakwestionowaniem rozliczeń.

Kiedy wybrać formę opodatkowania

Decyzję o wyborze ryczałtu podejmuje się na początku działalności lub na początku roku podatkowego — w praktyce do 20. dnia miesiąca po uzyskaniu pierwszego przychodu w danym roku, a zmiany na kolejny rok można dokonać do 20 lutego. Dla wielu lekarzy to moment, w którym warto usiąść z doradcą i policzyć, która forma realnie zostawi w kieszeni więcej.