Sezon piłkarski w Polsce zaczął się od trofeum dla Lecha Poznań. Jak podaje Rzeczpospolita, mistrz kraju sięgnął po Superpuchar Polski, pokonując Górnika Zabrze.
Odwrócili losy meczu
Spotkanie rozegrano 16 lipca w Poznaniu, a zakończyło się wynikiem 3:1 dla gospodarzy. Początek nie był jednak dla Lecha udany. Prowadzenie dla Górnika Zabrze dał bowiem Maksym Chłań, wykorzystując kontratak.
Później inicjatywę przejęli poznaniacy. Do wyrównania i wyjścia na prowadzenie doprowadzili kolejno Antoni Kozubal, Mikael Ishak oraz Pablo Rodriguez, ustalając rezultat na 3:1. Mistrz Polski potwierdził tym samym rolę faworyta i dopisał do gabloty pierwsze trofeum w nowym sezonie.
Spór o miejsce meczu
Sportowy triumf zszedł jednak na dalszy plan wobec zamieszania wokół organizacji spotkania. Polski Związek Piłki Nożnej chciał przenieść mecz o Superpuchar do Wrocławia, co wywołało sprzeciw kibiców.
Jak podaje Rzeczpospolita, fani Lecha Poznań i Górnika Zabrze solidarnie zagrozili bojkotem, a wtedy PZPN błyskawicznie wycofał się z pomysłu. Ostatecznie mecz odbył się w Poznaniu, na stadionie przy Bułgarskiej.
Transparent przeciw władzom związku
Napięcie nie zniknęło jednak wraz z rozegraniem spotkania w Poznaniu. Podczas meczu kibice dali wyraz swojemu niezadowoleniu, kierując przekaz wprost do władz federacji.
Na trybunach pojawił się transparent z wizerunkiem prezesa PZPN Cezarego Kuleszy, a z trybun niosły się przyśpiewki wymierzone w związek. To pokazuje, że relacje między częścią kibiców a centralą polskiej piłki pozostają napięte.
Dobry początek sezonu
Dla Lecha Poznań zdobycie Superpucharu to udany wstęp do nowych rozgrywek. Trofeum na inaugurację buduje dobrą atmosferę przed kolejnymi, znacznie ważniejszymi wyzwaniami, w tym walką w europejskich pucharach i obroną mistrzowskiego tytułu.
Zwycięstwo nad Górnikiem pokazało też charakter drużyny, która potrafiła odrobić stratę i pewnie dowieźć korzystny wynik. Spór z PZPN sprawia jednak, że sportowa radość miesza się z goryczą wokół zarządzania polską piłką.



