Kilkanaście miesięcy bez składek
Janina Goss nie jest już członkinią Prawa i Sprawiedliwości. Jak poinformowała „Rzeczpospolita”, decyzję przekazała Agnieszka Wojciechowska van Heukelom — posłanka i pełnomocniczka Jarosława Kaczyńskiego w Łodzi. Powód: niepłacenie składek członkowskich przez około 12–13 miesięcy, podczas gdy artykuł 6. statutu PiS przewiduje ustanie członkostwa już po sześciu miesiącach zaległości.
„To była formalność” — stwierdziła pełnomocniczka, dodając, że kwoty zaległych składek nie były wysokie, a Goss jako prawniczka znała przepisy statutu.
Rutyna czy coś więcej
Goss nie jest pierwszą osobą skreśloną z łódzkich list przez Wojciechowską van Heukelom, która objęła funkcję w listopadzie 2024 roku — wcześniej dotyczyło to radnych Krzysztofa Stasiaka i Radosława Marca. Co istotne, według „Rzeczpospolitej” Goss niedawno zeznawała jako świadek w postępowaniu dyscyplinarnym dotyczącym tych dwóch radnych przed partyjnym sądem koleżeńskim — ten kontekst sprawia, że jej skreślenie, choć formalnie wynika z zaległości, bywa odczytywane także w wymiarze wewnątrzpartyjnym.
Kim jest Janina Goss
Goss to absolwentka prawa i radca prawny, przez lata jedna z najbliższych współpracowniczek Jarosława Kaczyńskiego, a także była skarbnik PiS. Pełniła funkcję w zarządzie spółki Srebrna, powiązanej z majątkiem środowiska partyjnego — to właśnie ta rola czyniła z niej postać wykraczającą poza poziom działaczki regionalnej. Jej nazwisko wielokrotnie pojawiało się w mediach w kontekście finansów i spółek bliskich partii.
Kontekst
PiS po przejściu do opozycji w 2023 roku porządkuje struktury i ewidencję członków. Skreślenia za zaległe składki mogą być elementem tego procesu. Jednocześnie odejście osoby tak blisko związanej z kierownictwem partii jak Goss nie jest symbolicznie obojętne — pokazuje, że — w świetle oficjalnej narracji — wieloletnie więzi nie zastępują podstawowych obowiązków statutowych. Na moment publikacji nie odnotowano publicznego komentarza samej Janiny Goss.



