Polski przemysł kolejowy może wejść na wyższy poziom. Jak podaje Rzeczpospolita, bydgoska Pesa łączy siły z Hitachi Rail, by produkować pociągi dużych prędkości. To potencjalnie przełomowy krok dla całej branży.
Wstępne porozumienie, nie gotowy kontrakt
Trzeba od razu zaznaczyć, że mowa o porozumieniu wstępnym, podpisanym 16 czerwca 2026 roku. To dokument wyznaczający kierunki współpracy, a nie wiążąca umowa z konkretnymi kwotami. Właściwe rozstrzygnięcia zapadną później, w zależności od tego, jak potoczą się rozmowy i przetarg.
Obie firmy zamierzają wspólnie powalczyć o zamówienie PKP Intercity na nowoczesne, szybkie pociągi. Wniosek konsorcjum Pesa-Hitachi trafił do przewoźnika w połowie czerwca.
Klucz to transfer technologii
Najważniejszym elementem układu jest przekazanie polskiej firmie zaawansowanej wiedzy. Chodzi przede wszystkim o technologię budowy lekkich, aluminiowych nadwozi. Jak wskazuje szef Pesy, aluminiowe wagony pozwalają przewoźnikom zmniejszyć zużycie energii nawet o około 10 procent w porównaniu z konstrukcjami stalowymi.
To właśnie ten transfer, a nie sam pojedynczy kontrakt, może najbardziej zmienić pozycję Pesy. Dzięki niemu bydgoska fabryka byłaby w stanie samodzielnie budować sprzęt, który dziś jest domeną kilku światowych gigantów.
Jak miałaby wyglądać produkcja
Plan zakłada stopniowe „polszczenie" produkcji. Pierwsze pojazdy, około 20 sztuk, miałyby przyjechać z zakładów Hitachi we Włoszech, między innymi po to, by polscy inżynierowie i pracownicy mogli się przy nich uczyć. Kolejne, opcjonalne zamówienie, sięgające kilkudziesięciu pojazdów, mogłoby powstawać już w Polsce.
Do tego potrzebna jest jednak rozbudowa zaplecza. Pesa zakłada, że przygotowanie się do produkcji pociągów dużych prędkości zajmie około pięciu lat. To inwestycja liczona w latach, ale mogąca zaprocentować na dekady.
Co to oznacza dla Polski
Dla polskiej gospodarki to szansa na awans w kolejowej lidze, z producenta głównie klasycznego taboru w stronę wytwórcy najnowocześniejszych, szybkich składów. Hitachi to firma z bogatym doświadczeniem w kolei dużych prędkości, więc partnerstwo daje Pesie dostęp do sprawdzonych rozwiązań.
Dla pasażerów liczy się przede wszystkim perspektywa szybszych i wygodniejszych podróży w kolejnych latach. Zanim to jednak nastąpi, musi zapaść decyzja w przetargu, a wstępne porozumienie musi przekuć się w konkretne, wiążące umowy. Na razie to obiecujący początek, a nie gotowy sukces.



