Tysiące właścicieli działek i gospodarstw w Polsce korzysta ze studni, które nigdy nie zostały formalnie zgłoszone ani objęte pozwoleniem. Do tej pory groziły im wysokie opłaty legalizacyjne i kary administracyjne. Sejm uchwalił jednak nowelizację Prawa wodnego, która wprowadza swego rodzaju abolicję i daje czas na uporządkowanie spraw do końca 2027 roku (rp.pl). Uwaga: to wciąż etap legislacyjny — opisujemy uchwaloną przez Sejm nowelizację, która nie jest jeszcze obowiązującym prawem.
Czego dotyczą nowe przepisy
Nowelizacja kierowana jest do właścicieli studni i ujęć wody, które powstały bez wymaganego pozwolenia wodnoprawnego lub zgłoszenia. W praktyce najwięcej skorzystają na niej rolnicy, wśród których problem niezarejestrowanych ujęć był najbardziej powszechny (portalsamorzadowy.pl).
Mechanizm jest prosty: jeśli właściciel złoży kompletny wniosek o legalizację w wyznaczonym terminie, ma zostać zwolniony z opłaty legalizacyjnej (obecnie ok. 6,6 tys. zł) oraz z kary administracyjnej, która może wynosić od 5 tys. zł do nawet 1 mln zł.
Kiedy wystarczy zgłoszenie, a kiedy trzeba pozwolenia wodnoprawnego
Tu kluczowe są dwa progi, które muszą być spełnione jednocześnie, by mówić o tzw. zwykłym korzystaniu z wód na potrzeby gospodarstwa domowego lub rolnego (wodnesprawy.pl):
- głębokość studni do 30 metrów, oraz
- pobór wody nieprzekraczający 5 m³ na dobę (5 tys. litrów dziennie, liczone średniorocznie).
Jeśli oba warunki są spełnione, studnia co do zasady nie wymaga pozwolenia wodnoprawnego. Gdy jednak studnia jest głębsza niż 30 m albo pobór przekracza 5 m³/dobę, konieczne jest pozwolenie wodnoprawne. Pozwolenie jest też wymagane, gdy woda służy działalności gospodarczej — niezależnie od ilości poboru.
Jak wygląda procedura
Gdy studnia mieści się w progach zwykłego korzystania, formalności są ograniczone. Gdy progi są przekroczone, trzeba przejść pełną ścieżkę pozwolenia wodnoprawnego. Obejmuje ona przygotowanie operatu wodnoprawnego (dokumentu opisującego ujęcie i zakres poboru) i złożenie wniosku do właściwego Zarządu Zlewni Wód Polskich. Standardowa opłata za samo pozwolenie wodnoprawne wynosi 286 zł. Korzystając z abolicji, składasz wniosek o legalizację istniejącej studni — to on ma uwolnić od opłaty legalizacyjnej i kary. Im wcześniej, tym lepiej, bo skompletowanie dokumentów wymaga czasu.
Do kiedy i co grozi po terminie
Na złożenie kompletnego wniosku ma być czas do 31 grudnia 2027 roku. Pierwotny projekt zakładał termin do 30 września 2027 r., ale w toku prac sejmowych został wydłużony do końca roku (rp.pl). Po upływie terminu właściciel traci prawo do zwolnienia i wraca do standardowych zasad: opłaty legalizacyjnej oraz kar administracyjnych w przedziale od 5 tys. zł do 1 mln zł.
Status: to jeszcze nie koniec drogi legislacyjnej
Ważne zastrzeżenie: nowelizacja, przyjęta przez Sejm głosami 231 posłów (przy 25 przeciw i 176 wstrzymujących się), trafia teraz do Senatu, a następnie wymaga podpisu prezydenta i ogłoszenia — ustawa ma wejść w życie po 14 dniach od publikacji (portalsamorzadowy.pl). Do tego czasu obowiązują dotychczasowe progi i sankcje. Ostateczny kształt przepisów i dokładny termin warto sprawdzić po opublikowaniu ustawy w Dzienniku Ustaw.



