Nowy pełnomocnik rządu ds. Centralnego Portu Komunikacyjnego zapowiada twardą weryfikację kadr zarządzających projektem. Piotr Malepszak, który objął funkcję po odwołanym Macieju Lasku, w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" zasygnalizował, że część menedżerów spółek związanych z inwestycją może stracić stanowiska, jeśli nie wykaże się efektami.

Co powiedział pełnomocnik

Malepszak zapowiedział przeprowadzenie przeglądu kadrowego. „Jeśli ktoś się nie sprawdził, nie przyniósł efektów i nie zrealizował powierzonych celów, należy mu podziękować" — stwierdził, cytowany przez „Rzeczpospolitą". Podkreślił, że chodzi o „dobrze opłacane stanowiska w spółkach państwowych".

Według relacji pełnomocnik kieruje uwagę ku osobom, które jego zdaniem nie dostarczają rezultatów albo szukają politycznej ochrony. Decyzje personalne mają zapaść w ciągu około miesiąca. Należy zaznaczyć, że na obecnym etapie są to zapowiedzi i oceny nowego pełnomocnika, a nie ustalone rozstrzygnięcia — konkretnych nazwisk osób przewidzianych do odwołania publicznie nie podano.

Zmiana warty: Lasek odwołany, Malepszak na czele

Piotr Malepszak zastąpił Macieja Laska, którego premier odwołał z funkcji pełnomocnika ds. CPK 19 czerwca 2026 r. Minister infrastruktury Dariusz Klimczak utrzymywał, że dymisja nastąpiła na własną prośbę Laska, który miał uznać, że „zamknął się ważny etap" budowy lotniska i kolei dużych prędkości — podała PAP. Sam Lasek na platformie X pisał o przekazaniu „pałeczki z czystym sumieniem".

Malepszak nie jest w projekcie postacią nową — w latach 2018–2020 pracował w spółce CPK, najpierw jako wiceprezes ds. kolejowych, a później jako p.o. prezesa, o czym przypomina Forsal. Wcześniej jako wiceminister odpowiadał za transport kolejowy.

Tło politycznego napięcia

Zapowiedzi rozliczeń padają w kontekście napięć wewnątrz resortu infrastruktury — według doniesień prasowych relacje między Malepszakiem a ministrem Klimczakiem od dłuższego czasu były napięte. CPK od lat pozostaje też przedmiotem sporu politycznego między obozem rządzącym a PiS, za którego rządów projekt zainicjowano.

Status projektu

Niezależnie od kadrowych zawirowań inwestycja, obecnie promowana pod marką Port Polska, wchodzi w fazę budowy. Jak podaje „Rzeczpospolita", całkowity budżet przedsięwzięcia — obejmującego część lotniczą i kolejową — oszacowano na 131,7 mld zł, z czego sama część lotniskowa to ok. 42 mld zł. Spółka zdecydowała o rozbudowie terminala o czwarty pirs, co podniesie projektowaną przepustowość z 34 do 44 mln pasażerów rocznie. Otwarcie lotniska w Baranowie zaplanowano na koniec 2032 r., a prace ziemne i fundamentowe mają ruszyć jesienią 2026 r.

Najbliższe tygodnie pokażą, czy zapowiedzi pełnomocnika przełożą się na realne zmiany personalne, czy pozostaną deklaracjami w trwającym sporze o kierownictwo jednej z największych inwestycji publicznych w Polsce.