Wakacyjny spacer po lesie w części kraju może być teraz niebezpieczny — a miejscami wprost zakazany.
Gdzie obowiązują zakazy
Jak podaje Wirtualna Polska, po gwałtownych burzach z 28 czerwca Lasy Państwowe wprowadziły zakazy wstępu w pięciu nadleśnictwach — dwóch w województwie świętokrzyskim i trzech w lubuskim.
W świętokrzyskiem chodzi o nadleśnictwa Radoszyce (leśnictwo Zalesie, na odcinku Koliszowy–Maleniec) oraz Daleszyce. W lubuskiem zakazy objęły nadleśnictwa Smolorz (leśnictwo Mierzęcin), Krosno (rejon Dobrosułowa) oraz Głusko (leśnictwa Żelaźnica, Wołogoszcz i Czarnolesie).
Jak długo potrwają
Terminy są różne, zależnie od skali zniszczeń. W Radoszycach zakaz ma obowiązywać aż do 31 grudnia, w Daleszycach do 31 sierpnia, a w nadleśnictwach Smolorz i Głusko do 31 lipca. W przypadku nadleśnictwa Krosno termin ma zostać podany w osobnym komunikacie. Leśnicy zastrzegają, że zakazy mogą zostać przedłużone, jeśli prace porządkowe potrwają dłużej, niż zakładano.
Dlaczego to poważne zagrożenie
Powodem są połamane i niestabilne drzewa, które po nawałnicy mogą runąć bez ostrzeżenia. Lasy Państwowe mówią wprost o „ogromnym zagrożeniu dla zdrowia i życia”. Wchodzenie na taki teren — nawet jeśli z pozoru wygląda spokojnie — jest ryzykowne, bo osłabione konary i pnie potrafią spaść przy najlżejszym podmuchu.
Zanim wybierzesz się do lasu
Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne komunikaty Lasów Państwowych i lokalnych nadleśnictw — informacje o zakazach publikowane są m.in. na stronach i w mediach społecznościowych leśników. Zakazy wstępu nie są formalnością: to realne ostrzeżenie. Szczególnej ostrożności powinny zachować rodziny z dziećmi oraz osoby planujące biwak czy grzybobranie w dotkniętych regionach. Jeśli w danym miejscu obowiązuje zakaz — najlepiej po prostu wybrać inny, bezpieczny teren.



