Zakup biletu na popularny koncert coraz częściej przypomina wyścig, w którym człowiek nie ma szans z automatem.
Co naprawdę oznacza „do 90 procent”
Jak podaje „Rzeczpospolita”, głośne „do 90 proc.” to nie odsetek oszustw ani skala strat, lecz udział botów w zapytaniach o bilety przy najgorętszych wydarzeniach. Według firmy Imperva automaty odpowiadają za 40 do nawet 90 proc. takiego ruchu w momencie startu sprzedaży. Boty w ułamku sekundy wykupują dostępną pulę, a wejściówki lądują potem na rynku wtórnym po zawyżonych cenach.
Frustracja fanów w liczbach
Skalę problemu oddaje sondaż „Wyprzedane w trzy sekundy? Polacy mają dość botów wykupujących bilety”, przeprowadzony w maju na próbie 1000 osób. Aż 49 proc. badanych nie zdołało dokończyć zakupu, bo bilet zniknął przed finalizacją transakcji, a 52 proc. podejrzewa, że winne są boty lub „koniki”. 44 proc. przyznało, że biletów próbowało kupować w czasie pracy lub nauki.
Warto przy tym zaznaczyć, że badanie zrealizowano na zlecenie firmy World, która oferuje system weryfikacji „człowieczeństwa” (World ID) — czyli rozwiązanie sprzedawane jako remedium na opisywany problem. To kontekst, który każe podchodzić do wniosków z pewną ostrożnością.
Jak się nie dać oszukać
Osobnym zagrożeniem jest rynek wtórny, na którym poza zawyżonymi cenami trafiają się zwykłe oszustwa — fałszywe strony czy odsprzedaż tego samego biletu wielu osobom (na bramce zadziała tylko pierwszy zeskanowany kod). Zdrowe zasady są proste: kupować wyłącznie u oficjalnych sprzedawców i autoryzowanych platform odsprzedaży, weryfikować adres strony (oszuści podszywają się pod znane serwisy), uważać na presję czasu („ostatnie sztuki!”), oferty tylko „na BLIK-a” od nieznajomych oraz ceny wyraźnie odbiegające od oficjalnych. Podejrzane strony można zgłaszać zespołowi CERT Polska.
Dlaczego to ważne
Dla milionów fanów muzyki to realny, kosztowny problem — a zarazem szerszy sygnał, jak automatyzacja psuje uczciwy dostęp do dóbr, na które jest duży popyt. Dopóki zabezpieczenia (jak testy CAPTCHA) pozostają łatwe do obejścia, przewagę mają boty i pośrednicy. Ostrożność przy zakupie to dziś najlepsza ochrona portfela — zwłaszcza przy wydarzeniach z etykietą „wyprzedane”.



