Bezrobocie wyżej niż przed rokiem

Według danych przytaczanych przez „Rzeczpospolitą” stopa bezrobocia rejestrowanego wyniosła 5,9 proc. na koniec maja 2026 roku, wobec 5,0 proc. rok wcześniej — to wzrost o blisko punkt procentowy. Każdy miesiąc 2026 roku wypadał gorzej niż odpowiadający mu miesiąc 2025. Najtrudniej jest w województwach warmińsko-mazurskim (9,4 proc.) i podkarpackim (9,1 proc.).

Polska wciąż wypada relatywnie dobrze na tle Europy, ale kierunek zmian niepokoi.

Co piąty czuje się pewnie

Twarde liczby to jedno, nastroje — drugie. Z raportu ADP Research „People at Work 2026” wynika, że jedynie 21 proc. polskich pracowników czuje się pewnie co do stabilności swojego zatrudnienia. To mniej więcej tyle, co średnia światowa (o punkt procentowy niżej), ale daleko od oczekiwań społeczeństwa przyzwyczajonego w ostatniej dekadzie do rynku pracownika.

Starsi bardziej niespokojni

Badanie pokazuje różnice pokoleniowe. Wśród pracowników w wieku 18–26 lat pewność zatrudnienia deklaruje 25 proc., a w grupie 27–39 lat — już tylko 18 proc. To pozornie zaskakujące, bo chodzi o osoby z doświadczeniem i ugruntowaną pozycją. Eksperci tłumaczą to tym, że starsi lepiej rozumieją zagrożenia płynące z automatyzacji i mają już za sobą doświadczenia z restrukturyzacjami.

AI i automatyzacja zmieniają reguły

Jak wskazuje Anna Barbachowska, dyrektorka HR w ADP Polska, obawy mają realne podstawy: największe poczucie zagrożenia mają pracownicy wykonujący powtarzalne, schematyczne zadania — to ich stanowiska najszybciej przejmują algorytmy i automaty. Receptą, na którą wskazują eksperci, jest otwarta komunikacja pracodawców oraz inwestycje w przekwalifikowanie (reskilling) i podnoszenie kompetencji (upskilling).

Ryzyko efektu mrożącego

Obecny wzrost bezrobocia nie jest gwałtowny — 5,9 proc. to wartość wciąż umiarkowana. Ale połączenie rosnących statystyk z lękiem pracowników grozi efektem mrożącym: gdy ludzie boją się o pracę, ograniczają wydatki, co spowalnia konsumpcję i pośrednio hamuje gospodarkę. Jeśli trend się utrzyma, a firmy nie zwiększą inwestycji w adaptację kadr, wyzwanie stanie się nie tylko statystyczne, ale i społeczne.