Problemy w popołudniowym szczycie
W czwartek 25 czerwca 2026 roku, około godziny 16:00, klienci Alior Banku zaczęli masowo zgłaszać problemy z dostępem do usług cyfrowych. Awaria objęła aplikację mobilną Alior Mobile oraz bankowość internetową Alior Online. Do godziny 16:20 na platformie Downdetector pojawiło się ponad 900 zgłoszeń od użytkowników z całej Polski.
Szybka reakcja i naprawa
Bank potwierdził awarię w mediach społecznościowych około godziny 16:30, przepraszając klientów i informując, że pracuje nad rozwiązaniem problemu. Niespełna kwadrans później, o 16:44, ogłosił, że „wszystkie systemy działają prawidłowo”. Od pierwszych zgłoszeń do przywrócenia pełnej funkcjonalności minęło więc mniej więcej trzy kwadranse, choć od oficjalnego potwierdzenia do naprawy — tylko kilkanaście minut.
Przy okazji bank wystosował standardowe w takich sytuacjach ostrzeżenie: przypomniał, by zachować ostrożność wobec podejrzanych wiadomości, bo awarie systemów bywają wykorzystywane przez cyberprzestępców do prób wyłudzeń.
Bez podanej przyczyny
Alior Bank nie ujawnił, co spowodowało awarię — nie wiadomo, czy był to błąd wewnętrznej infrastruktury, problem u zewnętrznego dostawcy, czy nieudana aktualizacja. W komunikatach nie pojawiła się też żadna informacja o naruszeniu danych klientów, co sugeruje, że incydent miał charakter czysto techniczny.
Krótka, ale dotkliwa przerwa
Choć awaria trwała stosunkowo krótko, dla wielu klientów była uciążliwa — zwłaszcza dla tych, którzy zarządzają finansami głównie przez aplikację. Tego typu zakłócenia zdarzają się okresowo we wszystkich dużych bankach, a kluczowe z punktu widzenia użytkowników jest tempo i przejrzystość komunikacji w trakcie incydentu. W tym przypadku bank potwierdził problem mniej więcej pół godziny po pierwszych zgłoszeniach i sprawnie przywrócił usługi.



