Pierwszy tydzień wakacji przyniósł turystom kiepską wiadomość: ceny wyjazdów pobiły kolejne rekordy. Jak wynika z danych opisanych przez Rzeczpospolitą, najdrożej jest w Grecji i Egipcie. Analizę przygotował Instytut Badań Rynku Turystycznego Traveldata, który regularnie porównuje oferty biur podróży.

Grecja i Egipt na szczycie

Średnia cena wycieczki do Grecji sięgnęła 6241 złotych, a do Egiptu 4063 złotych. W obu przypadkach to nowe historyczne maksima. Skala podwyżek robi wrażenie: rok do roku wyjazd do Grecji podrożał o 647 złotych, a do Egiptu o 509 złotych.

Drożej jest też na innych popularnych kierunkach. Wyspy Kanaryjskie zanotowały wzrost o 447 złotych, Turcja o 358 złotych, a Bułgaria o 115 złotych. Średnio, licząc wszystkie kierunki, wycieczka jest droższa o 382 złote niż przed rokiem. W ostatnim tygodniu ceny nieznacznie się cofnęły, o około 31 złotych, ale to niewielka korekta na tle rocznych podwyżek.

Dlaczego jest drożej

Za wzrostem cen stoją konkretne przyczyny. Pierwszą jest droższe paliwo lotnicze. Litr nafty lotniczej Jet A-1 kosztuje obecnie około 3,48 złotego wobec 2,81 złotego rok wcześniej, co oznacza wzrost o niemal 24 procent. Paliwo to istotna część kosztu każdego czarteru, więc jego cena szybko przekłada się na cenę wycieczki.

Drugim czynnikiem jest słabszy złoty. Osłabienie krajowej waluty wobec dolara i euro podnosi koszty wyjazdów zagranicznych, bo hotele i usługi na miejscu rozliczane są w obcych walutach. Oba czynniki działają w tym samym kierunku, windując ceny w górę.

Gdzie taniej niż przed rokiem

Nie wszędzie jest jednak drożej. Wyraźne spadki cen rok do roku zanotowały kierunki śródziemnomorskie, które w tym sezonie potaniały. Malta jest tańsza aż o 1030 złotych, Sardynia o 620 złotych, a Sycylia o 382 złote.

To pokazuje, że warto porównywać oferty i nie ograniczać się do najbardziej oczywistych kierunków. Turyści elastyczni w wyborze miejsca i terminu wciąż mogą znaleźć wyjazd w rozsądnej cenie, mimo ogólnego trendu wzrostowego.

Co z tego wynika dla podróżnych

Wniosek jest prosty: najpopularniejsze kierunki, czyli Grecja, Egipt i Turcja, kosztują w tym roku więcej niż kiedykolwiek, a taniej już raczej nie będzie w szczycie sezonu. Kto chce oszczędzić, powinien rozważyć mniej oblegane kierunki albo planować wyjazd z większym wyprzedzeniem, zanim ceny w kolejnych tygodniach znów pójdą w górę.