System kaucyjny miał uprościć zwrot butelek i puszek oraz zwiększyć recykling. W praktyce, przynajmniej na początku, generuje sporo frustracji, o czym świadczą skargi spływające do nadzoru.
Ile skarg i do kogo
Jak podaje Bankier.pl, do Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska (GIOŚ) wpłynęły od startu systemu 104 skargi i wnioski o interwencję. Liczba ta wciąż rośnie.
To sygnał, że nowy mechanizm dopiero się dociera i budzi realne emocje wśród konsumentów, którzy chcą po prostu odzyskać kaucję za oddane opakowania.
Na co narzekają konsumenci
Lista problemów jest konkretna. Najczęściej wskazywane są awarie automatów do zwrotu opakowań oraz odmowy ręcznego przyjęcia butelek i puszek przez pracowników sklepów.
Do tego dochodzą kłopoty z bonami, czyli voucherami wydawanymi przez automaty, których obsługa bywa odmawiana od ręki. Konsumenci skarżą się też na szybko zapełniające się maszyny, ograniczony dostęp w godzinach wieczornych oraz żądanie paragonu, mimo że przepisy tego nie wymagają. To zbiór drobnych, ale uciążliwych barier w prostej z założenia czynności.
Ile wynosi kaucja
Dla przypomnienia, jak działa sam system. Kaucją objęte są plastikowe butelki o pojemności do 3 litrów oraz metalowe puszki do 1 litra, w obu przypadkach 50 groszy. Szklane butelki wielokrotnego użytku o pojemności do 1,5 litra objęte są kaucją w wysokości 1 złotego.
To niewielkie kwoty w skali pojedynczego opakowania, ale w skali gospodarstwa domowego i całego kraju sumują się do realnych pieniędzy i realnego strumienia surowców do recyklingu.
Co na to nadzór
GIOŚ studzi emocje. Inspektorat wskazuje, że większość skarg dotyczy problemów przejściowych, a zgłaszane incydenty są sukcesywnie rozwiązywane. Wojewódzkie inspektoraty badają zgłoszenia i nakładają kary tam, gdzie jest to uzasadnione. Jak dotąd nie złożono żadnego odwołania od decyzji inspektorów.
Jak to czytać
Warto zachować proporcję. Sto kilka skarg na starcie ogólnokrajowego systemu to nie katastrofa, lecz naturalny etap docierania nowego rozwiązania. Zarazem nie należy tych sygnałów bagatelizować, bo dotyczą codziennego doświadczenia zwykłych ludzi przy kasie i automacie.
Dla konsumenta praktyczny wniosek jest prosty: jeśli sklep bezzasadnie odmawia przyjęcia opakowania objętego kaucją albo żąda paragonu, można to zgłosić. System ma działać sprawnie, a zgłoszenia są jednym z narzędzi, które go do tego popychają. Najbliższe miesiące pokażą, czy liczba skarg zacznie spadać wraz z dopracowywaniem infrastruktury.



