Pytanie o rozpad największej partii opozycyjnej jeszcze niedawno brzmiałoby abstrakcyjnie. Dziś, w cieniu wewnętrznego konfliktu w PiS, zadaje je sondaż, a odpowiedzi Polaków są podzielone.

Co pokazuje badanie

Jak podaje Rzeczpospolita, z sondażu pracowni SW Research, wykonanego dla rp.pl, wynika, że rozpadu Prawa i Sprawiedliwości przed wyborami w 2027 roku spodziewa się 39,7 procent badanych.

Przeciwnego zdania jest 33,4 procent, czyli tyle osób uważa, że partia przetrwa w całości. Niezdecydowanych, którzy nie potrafili odpowiedzieć, jest 26,9 procent. Innymi słowy, zwolennicy scenariusza rozpadu są najliczniejszą grupą, ale nie mają większości.

Jak przeprowadzono sondaż

Dla rzetelności warto podać metryczkę. Badanie zrealizowano 21 i 22 lipca 2026 roku na próbie 800 internautów powyżej 18. roku życia, metodą doboru losowo-kwotowego, z zastosowaniem wag demograficznych.

To standardowy sondaż internetowy. Wynik „czterech na dziesięciu" to zaokrąglenie tych 39,7 procent, więc nagłówek dobrze oddaje skalę zjawiska, choć samą liczbę warto pamiętać w pełnym brzmieniu.

Skąd to pytanie

Sondaż nie powstał w próżni. Tłem jest realny konflikt wewnątrz PiS. Kierownictwo partii postawiło członkom ultimatum dotyczące opuszczenia stowarzyszeń prowadzących działalność polityczną, co uderza między innymi w środowisko Mateusza Morawieckiego i jego inicjatywę Rozwój Plus.

To właśnie te napięcia sprawiają, że pytanie o rozpad partii przestało być czysto teoretyczne. Sondaż mierzy więc nie tyle prognozę ekspertów, ile nastrój opinii publicznej wobec widocznych podziałów.

Jak to czytać

Trzeba zachować ostrożność w interpretacji. Sondaż nie mówi, że PiS się rozpadnie, lecz że część Polaków się tego spodziewa. To pomiar oczekiwań, a nie zapowiedź wydarzeń.

Warto też pamiętać, że różnice między odpowiedziami nie są dramatyczne: zwolennicy rozpadu przeważają nad przeciwnikami o około sześć punktów, a duża grupa nie ma zdania. Obraz jest więc niejednoznaczny i pokazuje raczej niepewność niż powszechne przekonanie. Odpowiedź, czy partia rzeczywiście pęknie, przyniosą nie sondaże, lecz decyzje jej polityków w najbliższych tygodniach.