Odessa znów stała się celem rosyjskiego ostrzału. Jak podaje Bankier.pl, w nocy rosyjskie rakiety uderzyły w blok mieszkalny i przedszkole, a wśród mieszkańców są zabici i ranni.

Nocny atak

Do ataku doszło w nocy z czwartku na piątek. Pociski spadły na tereny zabudowy mieszkaniowej, trafiając w blok mieszkalny oraz budynek przedszkola. Uszkodzona została też inna infrastruktura cywilna miasta.

To pora, w której większość mieszkańców przebywała w domach, co zwiększa ryzyko ofiar wśród ludności cywilnej. Odessa, ważne miasto portowe nad Morzem Czarnym, wielokrotnie już była celem rosyjskich uderzeń.

Bilans ofiar

Jak podaje Bankier.pl, w wyniku ataku zginęły dwie osoby, a osiem zostało rannych, wśród nich dwoje dzieci. Część poszkodowanych wymagała pomocy medycznej.

Informacje o skutkach ostrzału przekazał zastępca mera Odessy Ołeksandr Fiłatow. „Pocisk uderzył w budynek mieszkalny. Niestety, dwie osoby zginęły. Rannych jest osiem osób, w tym dwoje dzieci" – napisał, cytowany przez Bankier.pl.

Cywile pod ostrzałem

Uderzenie w blok mieszkalny i przedszkole wpisuje się w powracający schemat rosyjskich ataków na ukraińskie miasta. Cele cywilne, takie jak budynki mieszkalne, szkoły czy placówki dla dzieci, raz po raz znajdują się na linii ognia.

Takie ataki, w których giną i są ranni cywile, w tym dzieci, budzą sprzeciw i wzmacniają apele Ukrainy o dalsze wsparcie w zakresie obrony powietrznej. Dla mieszkańców Odessy to kolejna noc, która zamiast spokoju przyniosła strach i realne zagrożenie życia.

Wojna wciąż trwa

Ostrzał Odessy przypomina, że mimo dyplomatycznych zabiegów wojna w Ukrainie nadal bezpośrednio dotyka ludności cywilnej. Rosyjskie uderzenia w miasta oddalone od linii frontu pokazują, że zagrożone są nie tylko tereny walk.

Każdy taki atak oznacza kolejne zniszczenia, ofiary i konieczność odbudowy. Dla ukraińskich miast, takich jak Odessa, oznacza to życie w cieniu nieustannego ryzyka kolejnych bombardowań.