Brak wody staje się jednym z najpoważniejszych wyzwań dla polskiego rolnictwa. Jak podaje Bankier.pl, susza rolnicza zagraża znacznej części kraju, a stawką jest bezpieczeństwo żywnościowe.
Ponad jedna trzecia kraju zagrożona
Skala problemu jest duża. Jak podaje Bankier.pl, susza rolnicza zagraża ponad jednej trzeciej powierzchni Polski i stała się jednym z głównych ryzyk dla wszystkich dziedzin produkcji rolnej.
Najbardziej narażone są województwo kujawsko-pomorskie i północne Mazowsze, a także części Wielkopolski oraz województwa zachodniopomorskiego. To regiony, w których niedobór wody najmocniej odbija się na uprawach.
Zagrożone plony
Susza nie oszczędza kluczowych upraw. Deficyt wody dotyka zbóż jarych, wysiewanych wiosną, upraw ozimych, a także łąk i pastwisk, co pośrednio uderza również w hodowlę zwierząt.
Skutki widać w prognozach plonów. Jak podaje Bankier.pl, według szacunków ośrodka badawczego Komisji Europejskiej (JRC MARS) średni plon pszenicy miękkiej w Unii może być o 5 procent niższy niż rok wcześniej, a dla Polski przewidywany jest spadek o 6 procent.
Stawką bezpieczeństwo żywnościowe
Mniejsze zbiory to nie tylko problem rolników, ale i całej gospodarki. Powtarzające się susze mogą osłabić pozycję Polski jako eksportera żywności.
W skrajnym scenariuszu kraj mógłby przejść z roli dostawcy do roli importera zbóż i produktów żywnościowych, co oznaczałoby wyższe ceny w sklepach i utratę części niezależności żywnościowej. To pokazuje, że susza jest problemem nie tylko środowiskowym, ale i strategicznym.
Potrzeba retencji
Eksperci wskazują, że kluczem jest zatrzymywanie wody. Jak podaje Bankier.pl, prezes Krajowej Rady Izb Rolniczych Wiktor Szmulewicz apeluje o skuteczny, narodowy program retencji, od małej do dużej.
Chodzi o gromadzenie wody wtedy, gdy jest jej pod dostatkiem, i wykorzystywanie w okresach niedoboru. Takie podejście, obejmujące zarówno małe zbiorniki w gospodarstwach, jak i większe projekty infrastrukturalne, ma budować odporność rolnictwa na coraz częstsze okresy suszy.
Wyzwanie na lata
Problem nie zniknie z końcem tego sezonu. Coraz częstsze fale upałów i nierównomierne opady sprawiają, że susza staje się stałym elementem polskiego krajobrazu rolniczego.
Bez inwestycji w retencję i nawadnianie oraz bez adaptacji upraw do zmieniających się warunków rolnictwo będzie coraz bardziej narażone na straty. Tegoroczne prognozy to sygnał ostrzegawczy, że działania w tym obszarze stają się pilne.



