Lato przynosi polskim rolnikom coraz gorsze wieści. Jak wynika z danych opisanych przez Bankier.pl, susza rolnicza obejmuje już ponad 60 procent gmin w kraju. Problem narasta z każdym kolejnym raportem.

Skala zagrożenia

Monitoring prowadzi Instytut Uprawy Nawożenia i Gleboznawstwa (IUNG) w ramach Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej. Z jego danych wynika, że zagrożenie suszą dotyczy 1618 gmin, czyli około 65 procent wszystkich, w przypadku zbóż jarych. Dla zbóż ozimych liczba ta wynosi 1422 gminy, czyli 57 procent.

Susza nie oszczędza także innych upraw. Krzewy owocowe są zagrożone w 988 gminach (39 procent), a rzepak i rzepik w 844 gminach (34 procent). Instytut wymienia ponadto zagrożenie dla kukurydzy, buraków cukrowych, ziemniaków, warzyw, roślin strączkowych, tytoniu oraz drzew i krzewów owocowych.

Głęboki deficyt wody

Podstawą oceny jest klimatyczny bilans wodny, czyli różnica między opadami a parowaniem. W ostatnim okresie raportowania jego średnia wartość dla kraju wyniosła około minus 128,9 milimetra. To oznacza znaczny niedobór wody, o kilkanaście milimetrów głębszy niż w poprzednim okresie.

Analiza obejmuje okres od 21 marca do 30 czerwca 2026 roku, a więc najważniejszą część sezonu wegetacyjnego. To właśnie wtedy rośliny najbardziej potrzebują wody, a jej brak najmocniej odbija się na przyszłych plonach.

Dlaczego to groźne

Zboża jare i ozime znajdują się obecnie w kluczowych fazach rozwoju. Niedobór wody w tym momencie przekłada się bezpośrednio na wielkość i jakość ziarna. Rośliny, które nie mają dostępu do wilgoci, słabną, a części z nich nie da się już uratować nawet w razie późniejszych opadów.

Skutki suszy wykraczają poza pojedyncze gospodarstwa. Niższe zbiory w skali kraju mogą z czasem wpłynąć na ceny płodów rolnych, choć ostateczny bilans będzie znany dopiero po żniwach i będzie zależał również od sytuacji na rynkach zagranicznych.

Co dalej

Rolnicy z niepokojem czekają na rozwój sytuacji, bo wiele zależy od pogody w najbliższych tygodniach. IUNG aktualizuje dane cyklicznie, więc kolejne raporty pokażą, czy zasięg suszy będzie się powiększał. W przeszłości, przy dużych stratach, uruchamiane były rządowe programy pomocy dla poszkodowanych gospodarstw, ale konkretne decyzje zwykle zapadają po oszacowaniu skali szkód.