Prognozy się sprawdziły, a ich skutki okazały się poważne. Jak informuje Rzeczpospolita, na Pomorzu wichury zmusiły do ewakuacji 15 obozów harcerskich.
Setki osób poza obozami
Największą operację przeprowadzono w powiecie nowodworskim, gdzie ewakuowano 10 obozów. Przebywało w nich 927 osób, w większości młodych uczestników wypoczynku. Łącznie w całym województwie pomorskim ewakuacja objęła 15 obozów harcerskich.
To pokazuje skalę zagrożenia. Obozy pod namiotami, często położone w lasach i blisko wody, są szczególnie wrażliwe na gwałtowny wiatr i spadające konary, dlatego decyzje o ich opuszczeniu zapadały szybko.
Wiatr do 120 km/h
Siła żywiołu była znaczna. Wiatr wiał średnio do 80 km/h, a w porywach osiągał 120 km/h. Najmocniej dało się go odczuć wzdłuż wybrzeża i nad Zatoką Gdańską, zwłaszcza na Helu.
To dokładnie ten scenariusz, przed którym wcześniej ostrzegali synoptycy. Tego rodzaju porywy potrafią łamać drzewa, zrywać elementy konstrukcji i stwarzać realne zagrożenie dla osób przebywających na otwartej przestrzeni.
Ostrzeżenia i praca służb
Zagrożenie było odpowiednio wcześnie sygnalizowane. Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia trzeciego stopnia dla powiatów puckiego i nowodworskiego oraz drugiego stopnia dla powiatów słupskiego, lęborskiego i wejherowskiego.
Strażacy mieli pełne ręce roboty. Odnotowano 51 zdarzeń związanych z pogodą, najwięcej w powiecie nowodworskim, gdzie odnotowano 25 wezwań, a także w wejherowskim (12) i słupskim (11). Interwencje polegały głównie na usuwaniu połamanych konarów i zabezpieczaniu zagrożonych miejsc, między innymi restauracji w Krynicy Morskiej, którą chroniono workami z piaskiem.
Bez ofiar
Najważniejsze jest to, że mimo gwałtownego przebiegu wichury nie ma informacji o ofiarach ani rannych. Nie zgłoszono też zerwanych dachów, co przy takiej sile wiatru jest dobrą wiadomością.
Sprawna ewakuacja obozów i szybka reakcja służb pokazują, że wczesne ostrzeżenia i przygotowanie mają realne znaczenie. Pogoda na Pomorzu przypomniała jednak, że letni wypoczynek pod namiotem bywa zależny od kaprysów aury, a bezpieczeństwo musi być zawsze na pierwszym miejscu.



