Rząd zapowiada kolejną rundę upraszczania przepisów dla firm. Jak opisuje Rzeczpospolita, przygotowywany jest nowy pakiet deregulacyjny dla przedsiębiorców, który ma ograniczyć biurokrację i obniżyć koszty prowadzenia działalności.

Kto przygotowuje zmiany

Plan przedstawili minister finansów i gospodarki Andrzej Domański oraz Maciej Berek, koordynujący prace rządu w tym obszarze. Pakiet zaprezentowano 6 lipca, a jego założenia mają w kolejnych miesiącach przybrać formę konkretnych projektów.

Paragon z aplikacji zamiast kasy

Najbardziej odczuwalną dla wielu firm zmianą ma być darmowa aplikacja do wystawiania paragonów. Zamiast kupować i utrzymywać kasę fiskalną, przedsiębiorca mógłby wydawać paragony z poziomu telefonu czy tabletu. To rozwiązanie mające obniżyć koszty, zwłaszcza w przypadku najmniejszych działalności.

Pakiet przewiduje też większą pewność w kontaktach z fiskusem. Indywidualne interpretacje podatkowe mają zyskać określony okres ważności, zwykle pięć lat. Po jego upływie urząd sprawdzi, czy interpretacja jest wciąż aktualna, zamiast pozostawiać przedsiębiorcę w niepewności.

Więcej czasu i spójne przepisy

Wśród konkretnych ułatwień jest wydłużenie terminu na odwołanie od decyzji podatkowej z 14 do 30 dni. To pozornie drobna zmiana, ale w praktyce daje firmom znacznie więcej czasu na przygotowanie pisma i konsultacje z doradcą.

Rząd chce też zadbać o to, by przepisy podatkowe były interpretowane jednolicie w różnych urzędach. Dziś zdarza się, że przedsiębiorcy w podobnych sprawach spotykają się z odmiennym podejściem w zależności od miejsca, co utrudnia planowanie działalności.

Milcząca zgoda urzędów

Odrębnym, choć powiązanym pomysłem jest szersze stosowanie tak zwanej milczącej zgody. Zasada jest prosta: jeśli urząd nie odpowie w wyznaczonym terminie, sprawę uznaje się za załatwioną na korzyść wnioskodawcy. Jak opisuje Rzeczpospolita, rząd planuje objąć tym mechanizmem między innymi część spraw podatkowych.

Rozwiązanie ma zmobilizować urzędy do terminowego działania i zmniejszyć liczbę spraw, które utykają w administracji. Ma też iść w parze z cyfryzacją, dzięki której obywatele i firmy nie musieliby dostarczać do urzędów zaświadczeń, które administracja może wymienić między sobą.

Kiedy zmiany wejdą w życie

Rząd chce, by pakiet trafił pod obrady jeszcze do końca tego roku, a prace parlamentarne rozpoczęły się na początku 2027 roku. Środowisko przedsiębiorców przyjmuje zapowiedzi z zainteresowaniem, choć wielu liczy na jeszcze dalej idące uproszczenia. Ostateczny kształt przepisów, jak zwykle, zdecyduje o tym, na ile deklarowana deregulacja przełoży się na realne ułatwienia.