Nauka lubi porządne szufladki, ale kosmos raz po raz je rozbija. Najnowsze odkrycie astronomów jest właśnie takim przypadkiem: obiektem, o którym trudno powiedzieć, czym dokładnie jest.

Co odkryto

Jak podaje Rzeczpospolita, astronomowie związani z Europejskim Obserwatorium Południowym (ESO) wykryli niezwykły obiekt w układzie brązowego karła oznaczonego CD-35 2722 B. Znajduje się on 73 lata świetlne od Ziemi, a obserwacje prowadzono za pomocą Bardzo Dużego Teleskopu (VLT).

Obiekt ma masę około 0,7 masy Jowisza i okrąża brązowego karła w ciągu mniej więcej 170 dni. To już samo w sobie ciekawe, ale prawdziwa zagadka tkwi w jego naturze.

Na czym polega zagadka

Kłopot z klasyfikacją jest tu sednem sprawy. Obiekt zajmuje pozycję, na której zwykle znajdują się księżyce, czyli krąży wokół większego ciała, w tym wypadku brązowego karła. Zarazem jednak jego rozmiary i masa odpowiadają raczej gazowemu olbrzymowi w rodzaju Jowisza niż skalistemu księżycowi, jak nasz Księżyc.

Innymi słowy, „pasuje" do definicji księżyca miejscem, ale nie rozmiarem. Stąd trudność: nazwać go księżycem czy planetą? Brązowy karzeł, wokół którego krąży, sam jest obiektem pośrednim między planetą a gwiazdą, co dodatkowo komplikuje obraz.

Dlaczego to ważne

Kontekst czyni to odkrycie istotnym. Choć znamy już tysiące egzoplanet, czyli planet spoza Układu Słonecznego, potwierdzonych egzoksiężyców jest bardzo mało. Każdy taki obiekt to więc rzadkość i cenny materiał do badań.

Pracami kierował Kevin Hoy, związany z ESO w Chile, Uniwersytetem Diego Portales oraz programem badawczym YEMS, zajmującym się młodymi egzoplanetami i ich księżycami. Wyniki opublikowano w piśmie „Nature".

Potrzebny naukowy dystans

Warto zachować ostrożność w słowach. To odkrycie na granicy kategorii, a sami naukowcy nie mają pewności, jak je zaklasyfikować. Dlatego ostrożniej mówić o „tajemniczym obiekcie" czy kandydacie na egzoksiężyc niż o pewnym, przełomowym rozstrzygnięciu.

Taka niejednoznaczność to zresztą normalna część nauki. Odkrycia, które nie mieszczą się w dotychczasowych definicjach, bywają najciekawsze, bo zmuszają do rewizji pojęć. Jeśli obiekt z układu CD-35 2722 B potwierdzi się jako egzoksiężyc tak nietypowy, może zmienić nasze myślenie o tym, jak powstają układy planetarne. Na razie pozostaje fascynującą zagadką, na którą astronomowie dopiero szukają odpowiedzi.