Wojna w Ukrainie pokazała, jak groźne, a zarazem tanie, potrafią być drony. Dlatego coraz większego znaczenia nabiera pytanie, czym skutecznie i tanio je zwalczać. Jedną z odpowiedzi ma być laser, i to polskiej produkcji.
Co powstaje
Jak podaje Rzeczpospolita, w Polsce trwają prace nad systemem ASBL, czyli Autonomicznym Systemem Broni Laserowej. Jego zadaniem ma być ochrona obiektów wojskowych oraz infrastruktury krytycznej przed bezzałogowcami.
Idea jest prosta w opisie, choć trudna technicznie. System ma autonomicznie wykrywać małego, szybko poruszającego się drona, śledzić go, a następnie niszczyć wiązką lasera, bez użycia klasycznej amunicji.
Kto go buduje
Za projektem stoi konsorcjum łączące naukę i przemysł. Kieruje nim Wojskowa Akademia Techniczna. Wśród partnerów są Centrum Rozwojowo-Wdrożeniowe Telesystem-Mesko, PIT-RADWAR oraz Politechnika Warszawska.
To istotne, bo pokazuje, że mówimy o rozwiązaniu tworzonym w kraju, z wykorzystaniem polskich kompetencji naukowych i zbrojeniowych. Prace prowadzone są w ramach programu PERUN, dotyczącego nowych technologii w bezpieczeństwie i obronności państwa.
Ile to kosztuje i kiedy
Znane są ramy finansowe i czasowe. Wartość projektu to 34,3 miliona złotych, z czego 33,1 miliona złotych pochodzi z finansowania Narodowego Centrum Badań i Rozwoju. Prace zaplanowano do 2029 roku.
Warto zaznaczyć, czego nie ujawniono. Konsorcjum nie podało parametrów systemu, takich jak moc lasera czy zasięg. To zrozumiałe przy projekcie o charakterze obronnym, ale oznacza, że o skuteczności rozwiązania będzie można mówić dopiero na późniejszym etapie.
Dlaczego to ważne
Sens takiego kierunku dobrze widać w ekonomii pola walki. Drony bywają tanie, a strącanie ich drogimi pociskami jest kosztownie nieopłacalne. Laser zmienia ten rachunek: „strzał" wiązką jest tani, nie wymaga zapasu amunicji i można go w praktyce powtarzać, dopóki jest zasilanie.
Trzeba jednak zachować proporcję. To projekt badawczo-rozwojowy, którego finał zaplanowano na 2029 rok, a nie gotowy system już wprowadzany do jednostek. Kierunek jest jednak wyraźny: Polska chce mieć własną, tanią w użyciu odpowiedź na zagrożenie dronami. Jeśli ASBL się sprawdzi, może stać się nie tylko elementem obrony kraju, ale i potencjalnym produktem interesującym sojuszników. O tym, czy tak się stanie, przesądzą wyniki prac w najbliższych latach.



