Turystyka bywa niedocenianą częścią gospodarki, a potrafi wnosić do niej miliardy. Najnowszy raport pokazuje, że Polska staje się dla zagranicznych gości coraz atrakcyjniejsza, i że zostawiają oni tu rekordowe kwoty.
Ile wydają turyści
Jak podaje Rzeczpospolita, powołując się na analizę Banku Pekao, w 2025 roku zagraniczni turyści wydali w Polsce 41,3 miliarda złotych. To wzrost o 12 procent rok do roku.
Rośnie też ruch. W ciągu dwunastu miesięcy, od maja 2025 do maja 2026 roku, turyści zagraniczni skorzystali z niemal 21 milionów noclegów. W pierwszym kwartale 2026 roku liczba noclegów wzrosła o 11 procent, podczas gdy średnia unijna to 5 procent. Polska rośnie więc szybciej niż większość Europy.
Skąd przyjeżdżają
Struktura wydatków pokazuje, kto najchętniej odwiedza Polskę. Zdecydowanie prowadzą Niemcy, odpowiadający za 41 procent wydatków turystów zagranicznych. Drugie miejsce zajmuje Ukraina z 23 procent.
To zestawienie mówi wiele o geografii i sąsiedztwie. Bliskość granicy i powiązania gospodarcze przekładają się na ruch turystyczny. Znaczenie zyskują też rynki dalsze, ale to najbliżsi sąsiedzi zostawiają w Polsce najwięcej pieniędzy.
Gdzie jeżdżą
Turystyczna mapa Polski jest wyraźnie skoncentrowana. Kraków i Warszawa odpowiadają łącznie za około 35 procent wszystkich noclegów turystów zagranicznych. To dwa główne magnesy przyciągające gości z zagranicy.
Szerzej patrząc, aż 62 procent noclegów przypada na trzy województwa: małopolskie, mazowieckie i zachodniopomorskie. Widać przy tym ciekawe różnice w preferencjach. Niemcy chętnie wybierają Pomorze Zachodnie, gdzie stanowią 55 procent nocujących tam turystów zagranicznych, a Brytyjczycy kierują się głównie do Małopolski.
Co z tego wynika
Obraz jest jednoznacznie pozytywny, ale warto go czytać z rozsądkiem. Rekordowe 41,3 miliarda złotych to realny zastrzyk dla gospodarki: dla hoteli, restauracji, transportu i handlu. Szybszy niż w UE wzrost pokazuje, że Polska staje się kierunkiem docelowym, a nie tylko krajem tranzytowym.
Zarazem koncentracja ruchu w kilku miastach i regionach pokazuje, gdzie tkwi niewykorzystany potencjał. Wschód i centrum kraju mają jeszcze pole do rozwoju oferty. Sam trend jest jednak korzystny: coraz więcej gości i coraz więcej wydanych pieniędzy to sygnał, że turystyka zagraniczna staje się dla Polski coraz poważniejszą gałęzią gospodarki.



