Po stracie współmałżonka pojawia się nie tylko żałoba, ale i praktyczny dylemat finansowy. Jak podaje Rzeczpospolita, trzeba wybrać między rentą rodzinną po zmarłym a własną emeryturą, a odpowiedź, co się bardziej opłaca, bywa zaskakująca.
Ile wynosi renta rodzinna
Podstawą wyboru jest wysokość świadczeń. Renta rodzinna stanowi 85 procent świadczenia, które otrzymywałby zmarły małżonek.
Jak podaje Rzeczpospolita, istnieje też dolna granica: od marca 2026 roku minimalna renta rodzinna wynosi 1978,49 złotych brutto. Jeśli wyliczona kwota byłaby niższa, ZUS podnosi ją do tego poziomu. Często renta rodzinna okazuje się wyższa niż własna emerytura, bo ta zależy od indywidualnej historii składek.
Nie można pobierać obu naraz
Kluczowa zasada jest taka, że nie da się jednocześnie pobierać renty rodzinnej i własnej emerytury w pełnej wysokości. Trzeba wybrać jedno świadczenie.
Dobra wiadomość jest jednak taka, że ZUS wypłaca to korzystniejsze. Jak wyjaśnia zakład, cytowany przez Rzeczpospolitą, po uzyskaniu statusu emeryta świadczeniobiorca może nadal otrzymywać rentę rodzinną, jeśli jest ona wyższa niż jego emerytura.
Pułapka dorabiania
Sytuacja komplikuje się, gdy osoba pobierająca rentę rodzinną wciąż pracuje. Wtedy w grę wchodzą limity zarobków.
Jak podaje Rzeczpospolita, przy zarobkach do 6694,10 złotych brutto (dane na czerwiec 2026) świadczenie wypłacane jest bez zmian. Powyżej progu 70 procent przeciętnego wynagrodzenia renta jest zmniejszana, a przy zarobkach przekraczających 130 procent tego progu, czyli powyżej 12 431,80 złotych brutto, świadczenie zostaje zawieszone.
Znaczenie statusu emeryta
Przełom następuje wraz z osiągnięciem wieku emerytalnego. Osoba, która osiągnie ten wiek i złoży wniosek o ustalenie własnej emerytury, uzyskuje status emeryta.
To istotne, bo emeryt może dorabiać bez ograniczeń, nawet jeśli nadal pobiera rentę rodzinną jako korzystniejsze świadczenie. Dla wielu pracujących seniorów to właśnie ten moment sprawia, że wybór między świadczeniami przestaje wiązać się z ryzykiem utraty części pieniędzy.
Nowość: renta wdowia
Od 2026 roku doszła dodatkowa możliwość, czyli tak zwana renta wdowia. Jak podaje Rzeczpospolita, pozwala ona łączyć oba świadczenia: jedno pobierane jest w całości, a drugie w wysokości 15 procent.
Od 2027 roku ta druga część ma wzrosnąć do 25 procent, co dla części osób zmieni rachunek opłacalności. Przed decyzją warto więc dokładnie policzyć, który wariant, sama renta, sama emerytura czy renta wdowia, daje w konkretnej sytuacji najwyższe świadczenie.



