Weekend z wałkiem malarskim w ręku to dla wielu Polaków bardziej reguła niż wyjątek. Najnowsze badanie pokazuje, że samodzielny remont stał się u nas normą, a fachowca wynajmuje mniejszość.

Ponad połowa robi to sama

Jak podaje Rzeczpospolita, z badania wynika, że 55 procent Polaków przeprowadza remonty samodzielnie albo z pomocą rodziny i znajomych. W tej grupie 30 procent robi wszystko własnymi rękami, a 25 procent korzysta z okazjonalnej pomocy bliskich.

Do tego dochodzi 20 procent, którzy łączą oba podejścia: część prac wykonują sami, a część zlecają. W efekcie na całkowite oddanie remontu w ręce profesjonalistów decyduje się jedynie 24 procent badanych. Fachowiec od początku do końca jest więc dziś w mniejszości.

Ile to kosztuje

Badanie mówi też o pieniądzach. Połowa respondentów wydaje na remont maksymalnie 15 tysięcy złotych, a kolejne 18 procent mieści się w przedziale od 15 do 30 tysięcy. To pokazuje, że w większości przypadków mówimy o budżetach umiarkowanych, a nie o wielkich, kosztownych przebudowach.

Wpisuje się to w charakter samych prac. Materiał zaznacza, że wiele remontów ma charakter wybiórczy: dotyczy konkretnych pomieszczeń, poprawy funkcjonalności albo drobnych napraw, a nie generalnego remontu całego mieszkania czy domu.

Skąd te dane

Dla rzetelności warto podać metryczkę badania. Przeprowadziła je agencja Inquiry na zlecenie portalu Nieruchomosci-online.pl, w maju 2026 roku, na próbie 1003 dorosłych. Raport nosi tytuł „To my. Polacy o nieruchomościach – II kwartał 2026".

To konkretne, opisane badanie, a nie luźne wrażenie. Dzięki temu liczby o samodzielnych remontach i wydatkach mają oparcie w reprezentatywnej próbie.

Co z tego wynika

Obraz, jaki się wyłania, jest dość spójny. Polacy chętnie biorą remont we własne ręce, trzymają się umiarkowanych budżetów i częściej poprawiają wybrane elementy, niż przewracają dom do góry nogami. To podejście praktyczne: mniejszym kosztem, własną pracą, krok po kroku.

Za tą modą stoi zapewne kilka czynników naraz, od kosztów robocizny po dostępność materiałów i poradników. Bez względu na przyczyny, wniosek jest czytelny: dla większości z nas remont to dziś zajęcie, które planujemy zrobić sami, a nie zlecić. I najczęściej mieści się w kwocie, która nie wywraca domowego budżetu.