Za skomplikowaną nazwą „klif patentowy" kryje się prosty mechanizm, który co jakiś czas wywraca do góry nogami rynek leków. Właśnie zbliża się jedna z jego największych fal.

Co to jest klif patentowy

Jak wyjaśnia Rzeczpospolita, klif patentowy to moment, w którym lek traci ochronę patentową. Dopóki patent obowiązuje, tylko jego właściciel może produkować i sprzedawać dany preparat. Gdy wygasa, na rynek wchodzą tańsze odpowiedniki, a przychody oryginalnego producenta gwałtownie spadają.

Skala nadchodzącej fali jest ogromna. W latach 2025-2030 ochronę patentową stracą leki generujące ponad 200 miliardów dolarów rocznych przychodów. Dla największych koncernów to poważne wyzwanie, bo trzeba czymś zastąpić znikające pieniądze.

Odpowiedź: fala przejęć

Reakcja branży jest jednoznaczna. Zamiast czekać, koncerny ruszyły na zakupy, przejmując mniejsze, innowacyjne firmy z obiecującymi lekami. Skala transakcji robi wrażenie.

Jak podaje źródło, tylko od stycznia do maja odnotowano 201 przejęć w biotechnologii o łącznej wartości 106 miliardów dolarów. Średnia wartość pojedynczej transakcji wzrosła z 365 do 527 milionów dolarów rok do roku. Prognozy mówią, że cały 2026 rok może przekroczyć 250 miliardów dolarów, co byłoby jednym z najlepszych wyników w historii.

Największe transakcje

Za tymi liczbami stoją konkretne, głośne przejęcia. Johnson & Johnson zapłacił 14,6 miliarda dolarów za Intra-Cellular Technologies, wzmacniając pozycję w neurologii. Novartis wyłożył 12 miliardów na Avidity, firmę rozwijającą technologię RNA. Pfizer wydał 10 miliardów na Metserę, specjalizującą się w lekach na otyłość.

Do grona kupujących dołączyły też Eli Lilly, które przejęło Centessy z portfelem onkologicznym za ponad 8 miliardów dolarów, oraz Gilead, płacący 7,8 miliarda za Arcellx i jego terapie komórkowe. Widać wyraźnie, gdzie koncentrują się pieniądze: onkologia, leki na otyłość, terapie RNA i genowe, a także choroby rzadkie i szczepionki.

Polski wątek

W tej globalnej rozgrywce jest też miejsce dla polskich firm. Nad Wisłą działa około 250 podmiotów biotechnologicznych, a wśród najbardziej rozpoznawalnych wymieniane są Ryvu Therapeutics, Captor Therapeutics, Poltreg, Celon Pharma, Mabion i Molecure.

Dla takich spółek klif patentowy to potencjalna szansa. Skoro wielkie koncerny szukają nowych aktywów i są gotowe płacić wysokie premie, obiecujący projekt z Polski może stać się celem przejęcia lub partnerem licencyjnym.

Co to oznacza dla pacjentów

Na koniec warto spojrzeć na sprawę z perspektywy zwykłego pacjenta. Wygasanie patentów ma dobrą stronę: oznacza tańsze odpowiedniki drogich leków, a więc lepszą dostępność terapii.

Jednocześnie presja na koncerny wymusza inwestycje w nowe leki, bo bez innowacji trudno im utrzymać przychody. Klif patentowy jest więc jednocześnie zagrożeniem dla starych modeli biznesowych i motorem poszukiwania nowych terapii. Najbliższe lata pokażą, kto najlepiej wykorzysta to wielkie, kosztowne przetasowanie na rynku.