---
title: "W Polsce koszt emisji to 40-50 procent rachunku przemysłu za prąd. Energetyka chce więcej zmian w ETS"
description: "Komisja Europejska proponuje wolniejsze ograniczanie uprawnień do emisji, przedłużenie darmowych przydziałów dla przemysłu energochłonnego i utrzymanie Funduszu Modernizacyjnego. Polski sektor energetyczny nazywa to krokiem w dobrą stronę, ale za niewystarczający. Uprawnienia to u nas 40-50 procent rachunku przemysłu za energię, wobec 10 procent średnio w UE."
category: "Gospodarka"
category_url: https://relacja24.pl/kategoria/gospodarka
author: "Andrzej Kowalski"
published: 2026-07-21T08:55:00.000Z
updated: 2026-07-21T08:55:00.000Z
canonical: https://relacja24.pl/artykul/polska-energetyka-chce-dalszych-zmian-w-unijnym-systemie-ets
tags: ["EU ETS", "energetyka", "emisje", "Unia Europejska"]
---
# W Polsce koszt emisji to 40-50 procent rachunku przemysłu za prąd. Energetyka chce więcej zmian w ETS

Komisja Europejska proponuje wolniejsze ograniczanie uprawnień do emisji, przedłużenie darmowych przydziałów dla przemysłu energochłonnego i utrzymanie Funduszu Modernizacyjnego. Polski sektor energetyczny nazywa to krokiem w dobrą stronę, ale za niewystarczający. Uprawnienia to u nas 40-50 procent rachunku przemysłu za energię, wobec 10 procent średnio w UE.

System handlu emisjami brzmi jak temat dla ekspertów od klimatu, a jest tematem dla każdego, kto płaci rachunek za prąd. W Polsce dotyczy go bardziej niż większości Europejczyków, i właśnie dlatego warto zrozumieć, o co toczy się spór.

## Jak to działa w skrócie

Unijny system ETS opiera się na prostej zasadzie: kto emituje dwutlenek węgla, musi kupić uprawnienie do emisji. Liczba uprawnień z roku na rok maleje, co ma zmuszać firmy do ograniczania emisji albo płacenia coraz więcej. Koszt ten producenci energii przerzucają na odbiorców.

Tu zaczyna się polska specyfika. Jak podaje [Rzeczpospolita](https://www.rp.pl/biznes/art44858121-zmiany-w-eu-ets-sektor-energetyczny-liczy-na-wiecej), w Polsce koszt uprawnień do emisji odpowiada za 40 do 50 procent rachunku przemysłu za energię elektryczną. Średnia unijna to około 10 procent.

## Skąd ta różnica

Ta cztero-, pięciokrotna różnica ma jedno główne wyjaśnienie: węgiel. Polska energetyka wciąż w dużej mierze opiera się na nim, a produkcja prądu z węgla wiąże się z wysoką emisją, a więc z koniecznością kupowania dużej liczby uprawnień.

Innymi słowy, ten sam mechanizm, który dla kraju o zielonej energetyce jest umiarkowanym kosztem, dla Polski jest obciążeniem uderzającym w konkurencyjność przemysłu. To nie kwestia gorszego zarządzania, lecz punktu startu w transformacji energetycznej.

## Co proponuje Komisja

Bruksela wyszła z propozycją, która ma przedsiębiorstwom ulżyć. Obejmuje ona wolniejsze ograniczanie liczby uprawnień, przedłużenie darmowych przydziałów dla sektorów najbardziej energochłonnych oraz utrzymanie Funduszu Modernizacyjnego, wspierającego transformację w krajach naszego regionu, po roku 2030.

To realne złagodzenie kursu. Wolniejsze cięcie uprawnień oznacza więcej czasu na przestawienie się, a przedłużone darmowe przydziały to niższe koszty dla hut czy zakładów chemicznych.

## Dlaczego branża mówi „za mało"

Polski sektor energetyczny ocenia propozycje jako krok w dobrym kierunku, ale niewystarczający. Prezes Izby Energetyki Przemysłowej i Odbiorców Energii Henryk Kaliś wskazuje, że system w obecnym kształcie wciąż ogranicza konkurencyjność europejskiego przemysłu.

Stanowisko branży jest tu zrozumiałe, ale warto je czytać z odpowiednim dystansem. Każdy sektor obciążony kosztem regulacyjnym będzie zabiegał o jego złagodzenie, więc „za mało" to naturalna pozycja negocjacyjna, a nie obiektywna miara. Prawdziwe pytanie brzmi, gdzie leży granica między realnym wyrównywaniem szans a osłabianiem bodźca, który ma napędzać odejście od węgla.

## Czego w tym materiale nie ma

Uczciwie trzeba zaznaczyć granice tej informacji. Materiał źródłowy opisuje propozycje Komisji i stanowisko branży, ale nie podaje aktualnego poziomu cen uprawnień ani daty rozszerzenia systemu o tak zwany ETS2, obejmujący ogrzewanie budynków i paliwa transportowe.

To istotna luka, bo właśnie ETS2 przełoży się najbardziej bezpośrednio na portfele obywateli, a nie tylko przemysłu. Do jego wejścia w życie warto wrócić z konkretną datą, gdy będzie potwierdzona, zamiast podawać ją w przybliżeniu.

## Dlaczego to dotyczy każdego

Cała ta dyskusja o uprawnieniach i darmowych przydziałach sprowadza się w praktyce do jednego: kto i kiedy zapłaci za transformację energetyczną. Szybsze zaostrzanie systemu to wyższe rachunki dziś, wolniejsze to dłuższy okres wysokich emisji i ryzyko jeszcze droższych uprawnień w przyszłości.

Dla Polski, wciąż uzależnionej od węgla, stawka jest wyższa niż dla większości Unii. Dlatego spór o kształt ETS nie jest tylko technicznym sporem lobbystów, lecz negocjacją o tym, jak rozłożyć w czasie koszt, którego nie da się uniknąć, a jedynie inaczej podzielić.

## Źródła

- [Zmiany w EU ETS. Sektor energetyczny liczy na więcej](https://www.rp.pl/biznes/art44858121-zmiany-w-eu-ets-sektor-energetyczny-liczy-na-wiecej)

