---
title: "Kupił auto za 24 tysiące, ZUS zażądał 47 tysięcy. Jak nie wpaść w tę pułapkę"
description: "Mieszkaniec Zgierza kupił używanego mercedesa za 24 tysiące złotych, a po roku dostał od ZUS wezwanie na niemal 47 tysięcy. Powód: dług poprzedniego właściciela, zabezpieczony na samym pojeździe. Historia skończyła się dobrze, ale pokazuje ryzyko, o którym mało kto pamięta przy zakupie auta z drugiej ręki."
category: "Kraj"
category_url: https://relacja24.pl/kategoria/kraj
author: "Anna Grabowska"
published: 2026-07-21T18:14:00.000Z
updated: 2026-07-21T18:14:00.000Z
canonical: https://relacja24.pl/artykul/auto-za-24-tysiace-a-zus-zazadal-47-tysiecy
tags: ["poradnik", "prawo", "samochód", "ZUS"]
---
# Kupił auto za 24 tysiące, ZUS zażądał 47 tysięcy. Jak nie wpaść w tę pułapkę

Mieszkaniec Zgierza kupił używanego mercedesa za 24 tysiące złotych, a po roku dostał od ZUS wezwanie na niemal 47 tysięcy. Powód: dług poprzedniego właściciela, zabezpieczony na samym pojeździe. Historia skończyła się dobrze, ale pokazuje ryzyko, o którym mało kto pamięta przy zakupie auta z drugiej ręki.

Kupując używany samochód, sprawdzamy zwykle stan techniczny, przebieg i historię kolizji. Rzadko myślimy o tym, że razem z autem możemy odziedziczyć cudzy dług wobec państwa. A tak właśnie stało się w opisanej niedawno sprawie.

## Rachunek dwa razy wyższy niż cena auta

Jak opisuje [Rzeczpospolita](https://www.rp.pl/w-sadzie-i-w-urzedzie/art44858761-kupil-auto-za-24-tys-zl-po-roku-zus-zazadal-od-niego-47-tys-zl), mieszkaniec Zgierza kupił używanego mercedesa za 24 tysiące złotych. Mniej więcej po roku otrzymał wezwanie z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych na niemal 47 tysięcy złotych, czyli prawie dwukrotność ceny, jaką zapłacił za samochód.

Kwota nie dotyczyła jego własnych zaległości. Chodziło o dług poprzedniego właściciela pojazdu wobec ZUS.

## Skąd wziął się dług przy aucie

Mechanizm jest mało znany, choć logiczny. Gdy ktoś zalega ze składkami, ZUS może zabezpieczyć swoje roszczenia na jego majątku, w tym na samochodzie. Takie obciążenie jest związane z konkretną rzeczą, a nie tylko z osobą dłużnika. W efekcie może ciągnąć się za pojazdem także po jego sprzedaży, a nowy właściciel staje wobec egzekucji skierowanej do auta, którego jest już posiadaczem.

Kupujący, podpisując umowę, zwykle nie ma pojęcia, że pojazd stanowi zabezpieczenie czyichś zaległości. Dokumenty wyglądają w porządku, a problem wychodzi na jaw dopiero, gdy odezwie się wierzyciel.

## Dobry finał, ale nie reguła

Ta konkretna historia zakończyła się po myśli kupującego. Sprawa trafiła do mediów, została nagłośniona i mężczyzna ostatecznie odzyskał pieniądze. To jednak wyjątek, a nie standard. Znacznie częściej takie spory rozstrzygają się na drodze sądowej i bez gwarancji korzystnego wyniku, a w najgorszym wariancie kończą się utratą auta.

Dlatego z tej historii lepiej wyciągnąć wniosek profilaktyczny niż liczyć na to, że w razie kłopotów pomoże rozgłos.

## Jak się zabezpieczyć

Przed zakupem używanego auta warto zrobić kilka rzeczy, które kosztują niewiele, a mogą uchronić przed poważną stratą.

Po pierwsze, sprawdzić pojazd w rejestrze zastawów skarbowych prowadzonym przez administrację skarbową. To publiczna baza, w której widać, czy dana rzecz nie jest obciążona zabezpieczeniem należności publicznoprawnych.

Po drugie, zweryfikować historię pojazdu po numerze VIN, korzystając z dostępnych rejestrów i raportów. Pozwala to wychwycić nie tylko przeszłość kolizyjną, ale i sygnały problemów prawnych.

Po trzecie, zachować ostrożność przy zakupie od osoby prywatnej, której sytuacji finansowej nie znamy. Warto poprosić o dokumenty i wprost zapytać, czy pojazd nie jest obciążony. Uczciwego sprzedawcę takie pytanie nie zniechęci.

## Sedno

Przypadek ze Zgierza pokazuje, że przy używanym aucie ryzyko nie kończy się na silniku i karoserii. Kilkadziesiąt złotych wydane na sprawdzenie pojazdu w rejestrach to tania polisa wobec perspektywy rachunku idącego w dziesiątki tysięcy. Warto ją wykupić, zanim podpisze się umowę, a nie dopiero wtedy, gdy przyjdzie wezwanie.

## Źródła

- [Kupił auto za 24 tys. zł, po roku ZUS zażądał od niego 47 tys. zł](https://www.rp.pl/w-sadzie-i-w-urzedzie/art44858761-kupil-auto-za-24-tys-zl-po-roku-zus-zazadal-od-niego-47-tys-zl)

